Agnieszka Walendzik
Seks, narkotyki i kłopoty
Być może niektórym z was przyszło do głowy aby, dzięki narkotykom urozmaicić swój seks. Pewnie niektórzy biorą narkotyki nie myśląc o tym, jaki mają na niego wpływ. Narkotyki różnie działają na aktywność seksualną i - niestety - częściej jej szkodzą niż podnoszą jakość erotycznych wyczynów. Dziś krótki przegląd różnych wynalazków oraz tego, co robią naszemu życiu seksualnemu.
Pierwsza uwaga: narkotyki zmieniają życie seksualne. Niektóre zmiany możecie zauważyć od razu, np. po użyciu narkotyków w czasie seksu podniecacie się szybciej (albo wolniej, albo wcale), w przypadku facetów - pojawiają się problemy z utrzymaniem erekcji (tzn. członka w pozycji do seksu właściwej czyli w stanie wzwodu), w przypadku kobiet - pomimo długiej zabawy seksualnej pochwa jest sucha i seks nie jest przyjemny. Niektóre środki mogą z kolei przedłużać podniecenie, to efekt bardziej widoczny u facetów - np. kilkugodzinna erekcja. Fajnie, fajnie ..... ale pomyślcie o tym, co dzieje się z waszym narządami płciowymi, gdy stosunek seksualny trwa piątą godzinę ..... wytrysku nie widać ...... a siła tarcia robi swoje.... ała. Inne zmiany następują stopniowo i czasami możecie nie zauważać związku pomiędzy swoim aktualnym życiem seksualnym a faktem brania narkotyków. Te zmiany to przede wszystkim spadek natężenia potrzeby seksualnej aż do całkowitego jej braku - tak, tak, to jest niestety możliwe.
Druga uwaga: narkotyki zmieniają mózg. Bez względu na to, jak odjazdowy seks macie po zażyciu czegokolwiek, odjeżdżają nie tylko wasze odczucia ale przede wszystkim w dal odpływa wasz instynkt samozachowawczy. Kosmiczna przyjemność i orgazm wszechczasów mogą kosztować was zakażenie się czymś mało miłym i bolesnym a czasami niemożliwym do wyleczenia - bo o gumie jakoś się zapomniało. Już nie wspomnę o tych obtarciach, zatarciach, uszkodzeniach ....... a wszystko dlatego, że partner jeszcze wczoraj wydawał się tak atrakcyjny. No właśnie - wydawał się ...
CO SIĘ MOŻE STAĆ ZARAZ PO ZAŻYCIU .....
Niewielka ilość alkoholu zdecydowanie może zwiększyć ochotę na seks. Podobnie jest z lekami uspokajającymi i nasennymi. Środki te tłumią bodźce docierające do mózgu i w ten sposób obniżają jego kontrolę nad podnieceniem - to dlatego ochota rośnie. Ale za rosnąca chucią nie idą jednak możliwości, zwłaszcza jeśli nie kończy się tylko na kilku gramach C2H5OH. Mężczyzna zazwyczaj ma większe problemy z uzyskaniem erekcji i dojściem do orgazmu. Natomiast kobieta nie odczuwa przyjemności pieszczot i dotyku.
Ecstasy działa podobnie - może spowodować psychiczne pobudzenie seksualne, ale nic więcej, mogą pojawić się kłopoty z erekcją.
Heroina zabija zainteresowanie seksem - żadne odkrycie, generalnie zabija przecież wszystkie zainteresowania. Heroina staje się przyjemnością samą w sobie, dla niektórych odjazd po opiatach to jak orgazm albo jeszcze lepiej. Ale jeśli znacie różnicę między masturbacją a seksem we dwójkę to nie muszę wam dalej tłumaczyć. A jeśli nie znacie, to po prostu spróbujcie jednego i drugiego. I będziecie znać różnicę.
Po małej dawce opiatów może pojawić się nawet ochota na seks ale nie będzie on taki sam jak na trzeźwo. Długie używanie prowadzi do zaniku zainteresowania seksem, nie ma podniecenia, nie ma erekcji, u kobiet zanika miesiączka. Przy odstawieniu heroiny u mężczyzny mogą pojawić się niekontrolowane erekcje a także problemy z przedwczesnym wytryskiem. Metadon również może mieć wpływ na seks, działa podobnie jak opiaty, ale z mniejszym natężeniem..
Amfetamina i kokaina to narkotyki dla seksualnych maratończyków, idealne do seksu "na wytrzymałość". Brzmi to dość atrakcyjnie ale z pewnością nie dla wszystkich, no, może dla aktorów filmów pornograficznych. Po dopalaczach często nie dochodzi do wytrysku i orgazmu. To tak jakby jechać super furą po zaje...stej autostradzie na ekstra imprezę - sama jazda jest przyjemna (choć po pewnym czasie jest już niewygodnie i trochę nudno) ale do przodu pcha adrenalina i nadzieja na wielki finał. A po przyjeździe okazuje się, że nie ma nic - głucho, pusto, cicho. Głupio, nie? I ta frustracja.
Jeśli choć tylko jedno z partnerów jest pod wpływem tych narkotyków uważajcie, żeby za bardzo nie przesadzić z seksualnym uniesieniem. Preferując ostry seks używajcie super wytrzymałych mocno nawilżonych prezerwatyw - ale nawet i one mogą tego nie wytrzymać. O obtarciach nie wspomnę ...
Jest jeszcze jedno zagrożenie związane ze stosowaniem kokainy jako afrodyzjaku: duże ilości adrenaliny wydzielane pod jej wpływem przyśpieszają bicie serca oraz zwiększają ciśnienie krwi. Nakładające się na to podniecenie seksualne i wysiłek fizyczny mogą doprowadzić do nadmiernego obciążenia mięśnia sercowego i w efekcie do zawału a nawet do zgonu. Nieźle .... i do tego te obtarcia ...
Haszysz i marihuana wyostrzają wszystkie zmysły, co oznacza, że gra wstępna i orgazm mogą też być bardziej intensywne. Mogą - ale nie muszą. Udowodnionym skutkiem działania marihuany jest zwiększona wrażliwość na dotyk. Ponadto wrażenie spowolnienia biegu czasu po trawce może wpłynąć na nasilenie przyjemności związanej z orgazmem. Długotrwałe palenie nie pozostaje bez wpływu na organizm, choć cały czas nie do końca wiadomo jak jest on duży. U mężczyzn zmniejsza się poziom testosteronu - a jest to najważniejszy seksualny męski hormon, odpowiada m. in. za natężenie potrzeby seksualnej. Jeśli do tej pory rzadko miałeś ochotę na seks to po trawie możesz mieć ją jeszcze rzadziej. U kobiet częste palenie marihuany może zaburzyć miesiączkowanie. Wtedy obliczanie dni płodnych i niepłodnych naprawdę bardzo się skomplikuje.
Seks po LSD jest trudny do przewidzenia; zaburzenia siły percepcji dotyku, wzroku i słuchu a zwłaszcza jej wzmożone odczuwanie, mogą utrudniać wejście w bliski kontakt fizyczny. Poza tym halucynogenne działanie kwasu sprawia, że pomimo ochoty na seks nie macie ochoty na działanie.
... I PO DŁUŻSZYM CZASIE BRANIA
Wszystkie narkotyki brane na dłuższą metę nie działają korzystnie na organizm. Podobnie jest z ich wpływem na seks. Biorąc często różne dragi musicie liczyć się z pogorszeniem waszego życia seksualnego, zarówno z jego częstotliwością jak i jakością. Do rzadkości należy całkowita utrata zdolności do pobudzenia seksualnego. Jedynie w przypadkach długotrwałego picia alkoholu nerwy odpowiedzialne za erekcje doznają uszczerbku. Główne problemy to całkowity brak ochoty na seks, u kobiet sucha pochwa i większa podatność na infekcje ginekologiczne, zanik odczuć seksualnych, zaburzenia cyklu miesiączkowego łącznie z zanikiem miesiączki, u mężczyzn brak reakcji na bodźce seksualne albo bolesne erekcje bez wytrysku. Ale często już po kilku tygodniach a nawet dniach abstynencji narkotykowej seks zaczyna się budzić, organizm zaczyna reagować jak wcześniej. Na początku mogą być problemy z podnieceniem i nawilżeniem pochwy u kobiet, utrzymaniem erekcji i przedwczesnym wytryskiem u facetów. Nie panikujcie, dajcie sobie trochę czasu. Jeśli kłopoty się utrzymują a zamierzacie je pokonać, skorzystajcie z pomocy seksuologa.
Jeśli sądzicie, że narkotyki pomogą w rozwiązaniu waszych problemów seksualnych, to nie macie racji. Trudności na tle seksualnym mają zazwyczaj charakter psychologiczny: negatywne doświadczenia seksualne z przeszłości, strach przed AIDS, ciążą, niepewność a przede wszystkim poczucie winy. Nasza kultura karze seksualną przyjemność, nie pozwala przeżywać jej w pełni - musimy się z tego wyzwolić i nauczyć się czerpać radość z seksu. Narkotyki na pewno w tym nie pomagają. A jeśli decydujecie się na seks + narkotyki to tak naprawdę macie seks z narkotykiem a nie ze sobą.
Co więc można zrobić, żeby poprawić jakość swojego życia seksualnego bez używania dragów?
- Nauczyć się masturbować (samemu albo od kogoś) i mieć z tego frajdę.
- Łączyć seks z bliskością, intymnością i uczuciami do partnera. Życie seksualne ludzi jest bogatsze niż u innych kręgowców właśnie dlatego, że poza czysto fizyczną przyjemnością ogromną frajdę sprawia ktoś bliski obok .... nawet orgazm czasami jest niepotrzebny (ale tylko czasamiJ).
- Uprawiać seks tylko wtedy, kiedy naprawdę ma się na to ochotę, a nie tylko dlatego, że wydaje się, iż trzeba to zrobić. Nie ma nic gorszego niż seks z poczucia obowiązku albo z przymusu, brrrrr ...
- Nie wymagać od siebie zbyt wiele. Im więcej starań na siłę, tym więcej trudności i napięcia. A dobry seks to seks wyluzowany. I niekoniecznie akrobatyczny.
- Jeśli pojawiają się problemy z podnieceniem, chwila zastanowienia: Czy naprawdę mam ochotę na seks tu i teraz. Jeśli chociaż jedna odpowiedź jest negatywna to już wiadomo dlaczego ciało nie reaguje.
- Jeśli jest za mało wilgoci nie bać się żeli nawilżających (np. Feminum®, Intimel®, K-Y żel® do dostania w aptekach bez recepty). Naprawdę mogą pomóc. Nie polecam kremów, wazelin i tym podobnych wynalazków, zwłaszcza w połączeniu z gumką - tłuszcze rozpuszczają lateks
- I przede wszystkim: WOLNIEJ. Seks to nie Wielka Pardubicka. Orgazm ma być elementem przyjemności a nie celem samym w sobie. Szybkie numerki dobre są tylko od czasu do czasu. I też nie dla wszystkich.
- Jeśli występują problemy seksualne (np. brak orgazmu, problemy z utrzymaniem wzwodu, przedwczesny wytrysk, ból w czasie stosunku) narkotyki ICH NIE ROZWIĄŻĄ. Może warto poszukać specjalisty.
Jeśli pomimo tego, co powyżej, zdecydujecie się na miks pod tytułem narkotyki + seks, to na koniec parę uwag:
- oboje zaplanowaliście i zgadzacie się na ten eksperyment, co nie oznacza, że oboje musicie wziąć jakiś środek,
- jesteście w bezpiecznym i intymnym miejscu,
- nie bierzcie środka zupełnie dla was nieznanego - reakcja po jego zażyciu może być nieprzewidywalna i uniemożliwić erotyczne wyczyny,
- dragi weźcie pod koniec długiej gry wstępnej, raczej niech to będą środki pobudzające - ale nawet pobudzacze nie gwarantują sukcesu,
- nie przesadzajcie z ilością dopalaczy - gdy jesteście podnieceni, krew szybciej roznosi środek po organizmie,
- zabezpieczcie się w żele nawilżające - ich użycie może zmniejszyć ... te ... no ... obtarcia.
Udanego seksu bez dragów wszystkim czytającym, czego i sobie życzę.
Artykuł ukazał się w biuletynie "MONAR
na Bajzlu", nr 2/2003
www.monar.kki.pl/biuletyny/mnb.htm
